Relacja po skoku tandemowym Julki

O skoku zawsze marzyłam, lecz wciąż innymi sprawami zajęta byłam...
Aż nadszedł ten dzień, w którym oznajmiono mi, że spełni się mój sen :)
Od razu przyklasnęłam głośno krzycząc: "No to jedźmy prosto! Na lotnisko!"
A to nie było blisko, lecz dla chcącego nic trudnego ;)
Pojechałam, ładnie się przygotowałam, z samolotu wyskoczyłam i baaardzo szczęśliwa byłam!
Polatać w obłokach aż miło! Szkoda tylko, że tak szybko się skończyło :/
Gdy zajarzyłam, że podniebną swą podróż skończyłam - uśmiech zgasł...
Lecz szybko pojawił się na twarzy nowy blask, gdy zawołałam: "Chcę jeszcze raz! "
I niech tak zostanie :)



Też chcesz to przeżyć? Zapisz się na skok w tandemie