Relacja po skoku tandemowym Ani

Witam wszystkich "podniebnych"! Duma mnie wręcz rozsadza!!! Skoczyłam :D ! Kiedy odebrałam telefon od Natalii, która poinformowałam mnie że mam się stawić na lotnisku JUŻ ręce się roztrzęsły, serce zabiło mocniej w głowie szum. Już na miejscu ledwo wypełniłam formularz taką miałam trzęsawkę, potem kiedy BigMan tłumaczył mi co i jak z rękami, nogami to byłam przerażona. Myślałam, że na pewno wszystko zapomnę...W samolocie już czułam jak oczy coraz bardziej wyłażą mi z orbit z podniecenia. Kiedy stanęliśmy na progu całe zdenerwowanie prysło o dziwo. Zaraz po wyskoczeniu miałam totalne zaćmienie, a potem zobaczyłam przed sobą Ulę i ogarnęło mnie tak ogromne szczęście i poczucie totalnego spokoju, że słowami trudno to opisać! Radość tak ogromna, człowiek chce to w jakiś sposób wyrazić a tymczasem nawet uśmiechnąć się nie było tak łatwo, pęd powietrza tak rozpłaszczał mi lico! Od dwóch dni o niczym innym nie myślę, co chwila zerkam na te parę zdjęć, które Ula zamieściła w galerii i nie mogę się już doczekać następnego razu!!! Tak więc jeszcze raz dziękuję, dziękuję, dziękuję i do zobaczenia!!!



Też chcesz to przeżyć? Zapisz się na skok w tandemie